Weterynarka o usypianiu psów: "Czasem czuję się jak morderca na telefon"
"Zdarza się, że ludzie proszą, żeby uśpić im psa, a w progu domu wita mnie zdrowe zwierzę merdając ogonem. W takich chwilach czuję się jak morderca na telefon. Odmawiam" - o kulisach swojej pracy w rozmowie z o2.pl opowiada lekarka weterynarii Agnieszka Zawidowska zajmująca się domową eutanazją małych zwierząt.