Zamknięte sklepy, jedzenie na kartki, blokada. Niespokojnie na Kaukazie
Kaukaz znowu staje się niespokojnym miejscem. Od około miesiąca trwa blokada Stepanakertu - nieformalnej "stolicy" nieuznawanego Górskiego Karabachu. Zamieszkiwane przez Ormian miasto blokują Azerowie, zaczynają się kłopoty z żywnością i lekami. - Obie strony stoją twardo po stronie swoich racji i ani myślą ustąpić - komentuje w rozmowie z o2.pl dr Konrad Zasztowt z Zakładu Islamu Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. I dodaje, że na miejscu cały czas są Rosjanie.