Minister chciał hotel z 5, a nie 4 gwiazdkami. Chciał obsługę VIP. Pracownik zwolniony
Minister rolnictwa Grzegorz Puda zadzwonił do resortu rolnictwa. Był wściekły, bo spóźnił się na ważne spotkanie. Nie zamówiono mu obsługi VIP, dzięki której zostałby szybciej odprawiony na lotnisku, podaje "Gazeta Wyborcza". Pracownik za to odpowiedzialny został zwolniony. To osoba z 20-letnim doświadczeniem.