Chciał zabić wielu. Bomba eksplodowała prosto na niego
Emad Al Swealmeen planował zamach bombowy od miesięcy. Miało w nim zginąć wiele osób, zginął on sam. Świadkiem zdarzenia był taksówkarz, który odwoził go do szpitala, gdzie miało dojść do zapłonu. Ledwo uszedł z życiem i po miesiącu od zdarzenia opowiada o tym, co zadziało się w Liverpoolu.