Po tragedii w Stegnie. Ratownik ujawnia, co usłyszał od pani z parawanem
45-letni mężczyzna, grający w siatkówkę na plaży w Stegnie, zasłabł. Świadkowie natychmiast poprosili o pomoc ratowników WOPR, wezwano również pogotowie. Niestety pomoc dotarła za późno, a jedną z przyczyn były liczne parawany rozstawione na plaży. Dla "Faktu" ratownicy i strażacy mówią szczerze o tym, jak parawany utrudniają im podejmowanie akcji ratunkowych.