20-latka nie żyje. Miała zapalenie opon mózgowych. Szpital myślał, że to grypa
20-letnia studentka z Londynu Sophie Ward zgłosiła się do szpitala, skarżąc się m.in. na zmęczenie, ból głowy, czy światłowstręt. Odesłano ją do domu z podejrzeniem grypy. Wkrótce jej stan pogorszył się. Kobieta zmarła, a jej oczy miały krwawić.
Mateusz Kaluga