Strażak ze Świebodzina odszedł na wieczną służbę. Zostawił żonę i malutką córeczkę
Choć, jako zawodowy strażak, przez lata ratował ludzi, w końcu przyszedł czas ze sam potrzebował pomocy innych. Niestety, nie udało się. 34-letni Artur Nowaczyk ze Świebodzina (woj. lubuskie) zmarł po kilkuletniej walce z rakiem. Zostawił w żałobie zrozpaczoną rodzinę, w tym malutką córeczkę.