o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
MMC
|

Spuściłeś psa ze smyczy? Nie musisz się bać mandatu. Chyba że...

47
Podziel się

Od lat panuje ogólne przekonanie, że pies spuszczony ze smyczy wiąże się z mandatem. Okazuje się, że nie zawsze. Musisz tylko spełnić pewne warunki, a właściwie Twój pies.

Spuściłeś psa ze smyczy? Nie musisz się bać mandatu. Chyba że...
Czy pies spuszczony ze smyczy wiąże się z mandatem? (Pixabay)
bDZpHcRN

Dobra wiadomość dla posiadaczy psów mieszkających w Warszawie. Spokojnie - możecie chodzić ze swoim pupilem bez smyczy i nie obawiać się mandatu. Musicie jednak trzymać się pewnych zasad.

Jakich?

Przede wszystkim pies nie może być agresywny i niebezpieczny. Takie osobniki muszą być nie tylko na smyczy, ale muszą mieć również kaganiec. Wyjść z takim psem może z kolei osoba, która umie nad nim zapanować.

bDZpHcRP

Co jeszcze?

Pies powinien być oznakowany. Spokojnie, nie musi mieć kamizelki odblaskowej czy tablicy rejestracyjnej. Wystarczy obroża, na której będą dane kontaktowe do właściciela lub opiekuna, by w razie ewentualnej ucieczki można było zidentyfikować do kogo należy pies i komu trzeba go zwrócić.

bDZpHcRV

Zwalniając psa ze smyczy, należy mieć na względzie bezpieczeństwo ludzi, innych zwierząt i uczestników ruchu drogowego. Pies powinien więc znać podstawowe komendy, takie jak: "stój" czy "chodź", by opiekun mógł nim pokierować, nie stwarzając zagrożenia na drodze.

W ustawie o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. nie ma wzmianki o konieczności trzymania psa na smyczy. Zasadę tę regulują odpowiednie rozporządzenia w danym mieście. W stolicy jest to Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy (uchwała nr LXI/1631/2018 Rady m.st. WARSZAWY z dnia 8 lutego 2018 r., z późn. zm.).

No więc o co chodzi z tymi mandatami?

Wysokość mandatów dla właścicieli zwierząt faktycznie wzrosła. Nie ma tu jednak mowy o tym, że zapłacimy więcej, jeśli pies nie będzie na smyczy podczas spaceru. Wyższych kar będą mogli spodziewać ci, którzy dopuszczą do ataku psa czy trzymają swoje pupile na zbyt krótkich łańcuchach.

bDZpHcRW
Zobacz także: Nowy Ład PiS. Będzie większe wsparcie rodzin z dziećmi? Szykuje się ulga podatkowa
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDZpHcSq
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(47)
Alex
3 tyg. temu
Do wszystkich mówiących, że pies zawsze powinien być na smyczy - właśnie wyłazi wasza totalna ignorancja i całkowity brak empatii i wiedzy. Pies, który nie może zaspokoić potrzeb ruchowych (a bez spuszczenia ze smyczy i np. zabawy/zapasów z innym psem nie jest w stanie tego zrobić), staje się - tak samo zresztą jak człowiek - sfrustrowany i potencjalnie agresywny, bo cała ta niespożytkowana energia daje o sobie znać w postaci destrukcyjnych zachowań. Takiego psa jest znacznie trudniej opanować. Wysiłek fizyczny jest kluczowym elementem uczenia psa posłuszeństwa, bez niego pies nie będzie miał zdrowej psychiki, może z nudów niszczyć rzeczy, szczekać, podgryzać, nie słuchać opiekuna (na co też będziecie później narzekać...*facepalm*). Druga sprawa - pies prowadzony na smyczy może zachowywać się bardziej agresywnie niż puszczony luzem, bo czuje, że jest uwiązany i nie ma gdzie uciec. A więc jak jakiś bachor (za przeproszeniem) lub inne zwierzę zacznie takiego psa zaczepiać, może się to źle skończyć. Na terenach zielonych, z dala od tłumów i ruchliwych ulic nie widzę absolutnie żadnych przeszkód aby puścić psa luzem, pod warunkiem że nie jest agresywny i ma dobre odwołanie, a właściciel po nim sprząta. Dużo większe szkody wyrządzają szwędające się luzem koty, które nie dość że załatwiają się gdzie popadnie to jeszcze zagryzają wszystko wokół, co się rusza. To jest dopiero problem ekologiczny na globalną skalę, bo koty domowe prawie wszędzie mają status gatunku inwazyjnego. Może by tak nad tym też się zastanowić i wprowadzić odpowiednie przepisy?
Alex
3 tyg. temu
Do wszystkich mówiących, że pies zawsze powinien być na smyczy - właśnie wyłazi wasza totalna ignorancja i całkowity brak empatii i wiedzy. Pies, który nie może zaspokoić potrzeb ruchowych (a bez spuszczenia ze smyczy i np. zabawy/zapasów z innym psem nie jest w stanie tego zrobić), staje się - tak samo zresztą jak człowiek - sfrustrowany i potencjalnie agresywny, bo cała ta niespożytkowana energia daje o sobie znać w postaci destrukcyjnych zachowań. Takiego psa jest znacznie trudniej opanować. Wysiłek fizyczny jest kluczowym elementem uczenia psa posłuszeństwa, bez niego pies nie będzie miał zdrowej psychiki, może z nudów niszczyć rzeczy, szczekać, podgryzać, nie słuchać opiekuna (na co też będziecie później narzekać...*facepalm*). Druga sprawa - pies prowadzony na smyczy może zachowywać się bardziej agresywnie niż puszczony luzem, bo czuje, że jest uwiązany i nie ma gdzie uciec. A więc jak jakiś bachor (za przeproszeniem) lub inne zwierzę zacznie takiego psa zaczepiać, może się to źle skończyć. Na terenach zielonych, z dala od tłumów i ruchliwych ulic nie widzę absolutnie żadnych przeszkód aby puścić psa luzem, pod warunkiem że nie jest agresywny i ma dobre odwołanie, a właściciel po nim sprząta. Dużo większe szkody wyrządzają szwędające się luzem koty, które nie dość że załatwiają się gdzie popadnie to jeszcze zagryzają wszystko wokół, co się rusza. To jest dopiero problem ekologiczny na globalną skalę, bo koty domowe prawie wszędzie mają status gatunku inwazyjnego. Może by tak nad tym też się zastanowić i wprowadzić odpowiednie przepisy?
Magdalena
miesiąc temu
Pieski powinny chodzić na smyczy. Miasto to niebezpieczeństwo dla nich i dla innych.
bDZpHcSr
Człowiek
miesiąc temu
zakochani w psach: wiem, że kochacie zwierzątka ponad życie ludzi, ale te zwierzątka to nie króliczki. mały procent psów ma taki charakter i/lub dobrą szkołę za sobą, by nie atakować wszystkiego wokół, tym bardziej będąc puszczonymi wolno (bo się "boi", "coś go rozdrażniło", "coś go przestraszyło"...jakikolwiek to nie był powód kończy się rozszarpaniem ciała innej istoty. fakt, że kiedykolwiek atakuje ludzi/psy/inne zwierzęta oznacza, że jest to niebezpieczne zwierzę). wiele psów wybiega na ulicę, szczekając na rower, auto. to powoduje również niebezpieczeństwo. wiele psów włazi na cudzy teren, przez bramy, dziury,same sobie kopią dziury, by przejść -to kolejne niebezpieczeństwo. tak dalej można wymieniać. pieski wcale nie są lepsze od ludzi. często nie szanują cudzej własności, potrzeb, granic, bezpieczeństwa. kota, sarny, foki, czy człowieka. przestańcie się łudzić. dajmy pełną wolność psom. pełną naturę. wyobraźcie sobie,co by było, gdyby psów było tyle samo, co ludzi (lub więcej, bo bez kontroli mnożyć się mogą do woli) i biegałyby bez opieki, bez smyczy i nie zamknięte w domkach ludzi, tylko właśnie puszczone na wolność w naturze. po lasach, polach, miastach, wsiach, drogach. żywiąc się naturalnie, nie karmione przez Was - bo tak przecież jest "naturalnie", z pełną swobodą! wtedy możecie przemnożyć wielokrotność ataków, pogryzień i zagryzień na śmierć ludzi (dzieci na pewno więcej, innych psów i innych zwierząt.ile to razy pies nie zaatakował drugiego psa/drugiej istoty "bo się wystraszył"? zagryzał kury, koty, owce, foki będąc na wolności, atakował i zagryzał inne zwierzęta dla zabawy lub z głodu? psy się żrą między sobą na potęgę,dominują, a nie tylko merdają ogonkami i się przymilają.świat wolnych psów nie byłby rajem pełnym pokoju, jak chyba właśnie insynuujecie. może tylko garstki psów. tak, potrafią być spokojne psy, które potrafią współżyć z innymi stworzeniami...ale jest to MAŁY procent. niewielu ludzi potrafi nauczyć ich takiego zachowania, by nie pożarł się z innym psem lub inną istotą. - żywią się mięsem z innych stworzeń, -ich ulubionymi zabawami jest tropienie, szarpanie/gryzienie czegoś/kogoś zębami, -większość psów kocha polować na inne istoty. nie wykluczycie wszystkich czynników przez które pies nie będzie atakował, bo on zachowuje się kompulsywnie gdy cokolwiek jest w ruchu, nie daj boże się do niego zbliża. przebywam wśród ludzi mających psy. miałem psy. wyprowadzam psy różnych ludzi z ich właścicielami [puszczone wolno też]. widzę, co się dzieje na ulicy.czytam. większość z właścicieli NIE jest w stanie zapobiec atakowi / agresywnemu zachowaniu puszczonego wolno psa. czasem we własnym domu mają problem, by pies nie zrobił krzywdy gościowi. samo warczenie i pokazywanie zębów to już jest okazanie agresji, moi mili. to jakby na Ciebie każdy człowiek, który Cię nie znał wrzeszczał,podskakiwał wystawiał nóż i rzucał obelgami...no bo przecież robi to "ostrzegawczo"... i robił też tak do zwierzątka obok Ciebie. no, nie życzył(a)byś sobie, kto by lubił taką przyjemność? ludzie nie są też spokojnymi istotami, są też niebezpieczni. ale zyskajcie trochę samorefleksji, że psy to nie owieczki. fajnie byłoby, gdyby wszystkie zwierzątka mogłyby żyć na wolności w zgodzie, też bym chciał. ale tak nie jest. owce hodujcie, króliki, sarenki jakichś innych spokojnych roślinożerców, to Wam uwierzę, że Wasze zwierzątko jest niegroźne. i będziemy się czuć bezpiecznie na ulicy z puszczonymi wolno tego typu zwierzętami. z psami - niestety nie. możecie się pultać, zaprzeczać, wyzywać, ale i tak psa nie zamienicie "w spokojnego baranka" w 100%
Lalunia
miesiąc temu
Każdy pies lubi być zaopiekowana, bez smyczy ogląda się za właścicielem. właściciele dużych i wielkich pupili nie biegają z psami. mają pieski, które się opiekują właścicielem. Pieski biegną w siną dal i tam, daleko od PANA zostawiają wielkie „prezenty”, właściciel udaje, że nie widzi i nie sprząta, tak są uczone duże psy. Kto kocha swojego psa to go pilnuje i biega z nim.
Niunia
miesiąc temu
Przeczytalam poniżej artykuł że pies jest tylko psem tak rozumiem że jest psem ale pies nie dosyć że rozumie to ma uczucia niektórzy z nas twierdzą że pies nie ma uczuć aż mnie szlak trafia dosyć często oglądam co my ludzie robimy psinom wystarczy popatrzeć na Tik Tok jak zwierzęta są traktowane nie jeden raz się popłakałam popatrz jak pies pomaga jak płacze czy to można nazwać że pies jest bez uczuć niestety do niektórych to nie dociera biją katują strach ogarnia co jeszcze może by tak więcej uczuć z naszej strony dla zwierzaków.Ja osobiście uważam że za małe kary dla ludzi agresywnych bo czasami człowiek jest bardziej agresywny niż zwierzak.😭
Dziczyzna
miesiąc temu
Ostatnio dostrzegłam kolejną absurdalność. Otóż brak ruchu dla psa, możliwości żeby się wybiegał to wręcz jak znęcanie się,nawet nie próbuj napisaćna stronach dla psich przyjacióła teraz tak... las- odpada, park -odpada,pola ..łąki - teren prywatny/odpada...to gdzie???
Xxx
miesiąc temu
Pis mądrzejszy od ludzi, ja puszczam na dwór luzem ale słucha się mnie, i wie gdzie można się załatwić tylko na moim ogrodzie nigdy nie pujdzie tylko na swoim ogrodzie, puźniej wszystko sprzątam, na moi może, tak nauczony
el-ka
miesiąc temu
Nic nowego. Jeżeli się panuje nad psem,to będzie posłuszny. No chyba,że się czegoś wystraszył. Pies ma pazury i zeby,by się bronić. Ja swojej na ruchliwej ulicy nie puscilabym że smyczy w obawie przed samochodami.
daxxx
miesiąc temu
A dlaczego psy nie muszą chodzic w maskach? Przecież też przenoszą koronawirusy!
Mika
miesiąc temu
Dla mnie pies jest tylko psem i powinien być na smyczy i w kagancu gdyby miał rozum to nie byłby psem i nikt nie może ręczyć co w danej chwili zrobi jego pupil i takie gadki ze jest łagodny jak baranek to zwykła bzdura.
Penetrator lu...
miesiąc temu
A więc tak. Mam psa, mieszaniec amstaffa i Akity Inu. Po*********a mieszanka. Do ludzi i dzieci? Palce i klocki 09d ogon ładowane równo były, przez dzieciaki, pies nawet nie drgnie mimo, że miał pół klocka jengi skrupulatnie już wciśnięte w odbyt. Ale gołębie, wiewiórki, tak jak goni wespnie się z rzpede na ok. 2,5 na drzewo, sarny dziki, dziki zagryzła już dwa, jeden mały, ale i jeden dorosły. To jak ocenić, czy mój pies jest agresywny, czy kieruje się instynktem/zabawą? Spuszcze mojego psa w przedszkolu gdzie będzie 40 dzieciaków i ręczę własnym życiem, że nie stanie się nic, bo śmiga na zamkniętych placach zabaw i zawsze jest wszystko super, pies do dzieci idealny, ale dzikie zwierzę to co innego. Więc jak jest mierzona agresja u psa. I czy uwzględnia zabawę lub instynkt. Człowiek własnej planety nie poznał, a rządzi innymi. Tfu
Ricardo
miesiąc temu
Decydują gminy czyli często ludzie z małych miejscowości, którzy trzymają psy na krótkich łańcuchach, nie szczepią, nie leczą, głodzą, znęcają się, porzucają, jeśli tylko w bestialski sposób nie zabiją.
bDZpHcSj
Jolanta
miesiąc temu
Psy przejmują nastawienia właściciela. Pogodny, zrównoważony człowiek ma takie zwierzęta. Miałam małego zadziornego pieska ze schroniska. Szybko oduczył się złych zachowań,pomogły mu w tym też 2 pozostałe psy, wcześniej adoptowane.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić