Horror pod Kluczborkiem. O 23:00 odebrał telefon. "Jestem w szoku"
W lesie pod Kluczborkiem znaleziono zwłoki zaginionej Aleksandry F. Jej mąż przyznał się do zabójstwa. Wicewojewoda opolski Piotr Pośpiech, który znał kobietę, mówi, że już w poniedziałek o 23:00 zadzwonił do niego znajomy strażak zaangażowany w jej poszukiwania. - Powiedział: "Piotr, Ola nie żyje. Wszystko wskazuje na to, że to morderstwo". Tak się dowiedziałem, jestem w szoku - mówi o2.pl.