To nie fotomontaż. Z daleka było widać, kto jest w aucie
Nietypowa interwencja policji w rejonie Góry św. Anny. Kobieta potrąciła sarnę, ale zamiast czekać na miejscu zdarzenia, zabrała zwierzę do samochodu i pojechała z nim do pracy. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, sarna leżała na siedzeniu pasażera przykryta kocem.