Falenica. Hydraulik zszedł do studni. Po chwili uciekał z krzykiem
Na działce w warszawskiej Falenicy hydraulik zszedł po drabinie do starej studni. Jednak, "jak szybko zszedł, tak szybko wdrapał się na górę". Przy okazji głośno krzyczał do właścicielki działki, że "na dole są węże". Zaniepokojona kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy. Gdy na miejsce przyjechał Ekopatrol, okazało się, że zamieszanie wywołały... padalce.