W USA "jak w strefie wojny". Co robią ludzie? "Żałosne, ale prawdziwe"
Przez stan Nowy Jork od kilku dni przechodzi gwałtowna burza śnieżna, która zbiera dramatyczne żniwo. Najbardziej ucierpiało miasto Buffalo, gdzie odnotowano już 27 zgonów. Oprócz paraliżujących śnieżyc sytuacja ma jeszcze jeden wymiar, o którym mówi się nieco mniej. Przez rejon hrabstwa Erie przetacza się bezprecedensowa... fala kradzieży.