Pogrzeb ofiar zbrodni w Prusicach. Poruszający widok
- Jest w nas przerażający smutek, ale i jest złość, ogromna złość, uzasadniona złość, bardzo po ludzku zrozumiała - mówił we wtorek ksiądz nad urnami z prochami pięcioletniej Kingi i dziewięcioletniego Juliana oraz ich babci Grażyny, zamordowanych podczas rodzinnej awantury w Prusiach przez ojca i zięcia.