Horror w krakowskim hotelu. "Brudna toaleta, zdechłe muchy w lodówce"
Brudne materace i toaleta, cieknący prysznic, zdechłe muchy w lodówce z napojami - takie atrakcje zastała pasażerka linii EasyJet w Krakowie. Kobietę skierowano do tego obiektu po odwołaniu lotu do Wielkiej Brytanii, a jej historię opisuje "Gazeta Wyborcza". Według właściciela zarzuty są przesadzone, jednak w hotelu kontrolę przeprowadził sanepid.