Pasażerowie przeżyli chwile grozy. Konieczne było awaryjne lądowanie
Pasażerowie i załoga lotu Ryanair z Krakowa do Cagliari doświadczyli prawdziwego koszmaru. Lot, który miał być rutynowym przelotem, nagle stał się źródłem niepokoju. Dlaczego? Otóż w pewnym momencie kapitan maszyny zgłosił awarię, żądając zgody na natychmiastowe lądowanie. W związku z tym na włoskim lotnisku wszczęto alarm i wydano niezbędne zezwolenie.