Dziki terroryzują mieszkańców Dąbrowy Górniczej. "To nie plaga, a inwazja"
Przychodzą stadami – po 20-30 sztuk. Nie boją się ludzi, biegają po ulicach, niszczą posesje i bywają agresywne. Dziki uprzykrzają życie mieszkańcom kilku dzielnic Dąbrowy Górniczej. – Właściwie to już nie plaga, a inwazja – mówią "Faktowi" mieszkańcy Strzemieszyc, którzy mają żal do władz miasta.