Chciał zapłacić grzywnę wiaderkiem jednogroszówek. Kasjerki: Nie przyjmiemy
Nietypowa akcja rozegrała się w sądzie w Świdniku. Ukarany grzywną mężczyzna postanowił, że zapłaci karę, osobiście przynosząc pieniądze do kasy. By jednak spłata była bardziej widowiskowa, kwota 200 zł została przyniesiona w nominałach 1, 2 i 5 groszy.