Tragedia na A1. Były rzecznik policji ocenił kolegów
Trzyosobowa rodzina spłonęła w aucie w wyniku wypadku na autostradzie A1. Wśród ofiar był 5-letni chłopczyk. Do tragedii miał się przyczynić Sebastian M., który pędząc 250 km/h swoim bmw, uderzył w osobową kię. Dopiero śledztwo internautów sprawiło, że mężczyzna usłyszał zarzuty i go zatrzymano, choć zdołał uciec za granicę. Jak działania kolegów po fachu ocenia Mariusz Sokołowski, były rzecznik policji? O komentarz zapytał go "Fakt".