"Moich dzieci nie ma w domu, nie wiem, co się z nimi stało". Wyszły, gdy spała
"Moich dzieci nie ma w domu, nie wiem, co się z nimi stało, pomóżcie mi" – taka była treść zgłoszenia, którą w sobotni listopadowy poranek otrzymał dyżurny piaseczyńskiej komendy. Przerażona mama powiadomiła o zaginięciu 8-latki i jej młodszego brata. Zgłoszenie miało szczęśliwy finał.
Kacper Kulpicki