Kazirodczy związek w Czernikach. Ludzie od dawna wiedzieli, co tam się działo
Nie mówiła do niego tata, a Piotr. Gdy chodzili na spacery do lasu, trzymała go za rękę. – Ona była w niego wpatrzona jak w Boga – powiedziały ''Faktowi'' znajome 20-letniej Pauliny G. Po tym, jak we wsi Czerniki odkryto zwłoki trojga noworodków, mieszkańcy są zszokowani, ale nie zaskoczeni. Od lat plotkowano o tym, co się dzieje w domu rodziny G.