Świadek wybuchu w Starachowicach. "Coś spadło. To więcej niż pewne"
Starachowice żyją potężnym wybuchem i hukiem, jaki był słyszany 6 kwietnia po godzinie 20.00. Jedna z kamer zarejestrowała całe zdarzenie. Nam udało się dotrzeć do świadka, który był w lesie, gdy doszło do wybuchu. - Ja osobiście uważam, że naprawdę coś spadło. To jest więcej niż pewne - uważa nasz rozmówca.