Rozmawiał z kolegą z Iranu. Miastem płynęła "rzeka krwi"
Od 28 grudnia trwają ogromne protesty w Iranie. Obywatele domagają się zmian ze względu na fatalną sytuację gospodarczą oraz społeczną. Reżim zabija protestujących, używając ostrej amunicji. Mohammadreza Rezazadeh, Irańczyk mieszkający w Polsce, przyznaje, że tylko USA mogą zmienić sytuację. - Niestety widzę, że taka możliwość jest coraz mniej realna - mówi w rozmowie z o2.pl.