Nie chodzą na religię. W szkole przeżywają prawdziwy koszmar
Profesor Paweł Borecki z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że niewierzące dzieci doświadczają niewłaściwego traktowania w polskich szkołach. Aby uniknąć tego zjawiska, proponuje pewne zmiany. Według jego sugestii, uczniowie, którzy nie uczestniczą w lekcjach religii, nie odczuwałyby dyskomfortu, gdyby te zajęcia były planowane na początku lub końcu dnia szkolnego. Naukowiec podkreśla, że dzieci niewierzące są teraz "stygmatyzowane".