Jaworek zapukał w okno. Potem mieszkał z ciotką. "Bałam się go"
Przed sądem w Myszkowie rozpoczął się proces Teresy D., ciotki Jacka Jaworka. Kobieta nie wierzy, że jej chrześniak mógł zabić trzy osoby. Do domu go wpuściła, bo się go bała, a ponadto miała do niego "emocjonalny stosunek". W czasie procesu wyznała, jak wyglądało jej wspólne życie z mężczyzną.