Nagrywał filmy z ekstremalnych wypraw. Z ostatniej nie wrócił
Andreas Tonelli, znany ze swojej miłości do ekstremalnych wyzwań i sportów, zginął tragicznie podczas wyprawy w Dolomitach we Włoszech. Jak donosi "Bild", Tonelli spadł z wysokości około 200 metrów w rejonie Langental, niedaleko szczytu Piz Duleda.