Olga najpierw nazwała się "mesjaszem", potem zabiła synka
Ta tragedia wstrząsnęła całym Londynem. W sierpniu ubiegłego roku, w mieszkaniu 40-letniej Olgi Freeman, doszło do okrutnego morderstwa. Ofiarą padł syn kobiety – 10-letni, niepełnosprawny Dylan. Szybko wyszło na jaw, że został uduszony przez własną matkę.