Licencja na grzybobranie w Polsce? To nie taki zły pomysł [OPINIA]
Koszyk, nożyk i do lasu. W Polsce właściwie tyle wystarczy, żeby zostać grzybiarzem. Nikt nie sprawdzi, czy potrafimy odróżnić kanię od muchomora, czy wiemy, jak prawidłowo zbierać grzyby i czy w ogóle znamy gatunki, które lądują w naszym koszyku. Patrzę na zdjęcia publikowane w internecie i coraz częściej myślę, że może jednak powinno być inaczej.
A. Kurek