Koronawirus. Lekarz nie chciał obciążać szpitala. Prawie zginął
Anestezjolog z Glasgow źle się czuł i miał bardzo wysokie ciśnienie, ale nie chciał jechać do szpitala, by nie obciążać walczącej z koronawirusem służby zdrowia. Na szczęście przekonała go do tego żona. Lekarze powiedzieli mu, że gdyby nie przyjechał do szpitala, mógłby umrzeć.