Kuriozalny atak propagandystów. Nawet nie spojrzeli na mapę
Rosjanie twierdzą, że państwa bałtyckie otworzyły niebo dla ukraińskich dronów, dzięki czemu atakowany jest obwód leningradzki. "Nexta" zauważa, że może to być celowo fałszywa kampania. Nikt w tym przypadku nie patrzy na mapę. Zgodnie z układem geograficznym, maszyny najpierw musiałyby pokonać Polskę.
Mateusz Kaluga