Leśny monitoring zadziałał bezbłędnie. "Nie, to nie żart"
Misterny plan złodzieja drewna, nagranego przez fotopułapkę nie wypalił. Mieszkaniec gminy Lelkowo bez skrupułów wycinał drzewa z lasu Nadleśnictwa Zaporowo. Na pytanie, co go skłoniło do takiego zachowania, powiedział, że zezwala mu na to Konstytucja. "Nie, to nie żart. To prawdziwa historia z naszego regionu" - czytamy na profilu RDLP w Olsztynie.