Lekarz zamordował własną żonę. Jego słowa podczas aresztowania szokują
Lekarz i pielęgniarka. Państwo K. byli znani właściwie wszystkim w Annopolu. On był cenionym lekarzem, ona pielęgniarką. Przez lata prowadzili razem przychodnię przy ul. Leśnej. Wiadomość o tym, że 64-letni Andrzej K. z zimną krwią, niczym w transie, zadźgał swoją 57-letnią żonę, zaszokowała nie tylko lokalną społeczność. Jeszcze bardziej zdumiewa to, co lekarz powiedział podczas aresztowania.