Policjant zauważył w lesie płaczące dzieci. Nie do wiary, jak się tam znalazły
36-letni mężczyzna z gminy Kęty (woj. małopolskie) postanowił zabrać swoje dzieci na wycieczkę. W rzeczywistości chciał "wyciągnąć" od nich prywatne informacje, a kiedy zrozumiał, że nic mu nie powiedzą, po prostu je tam zostawił. Na szczęście dzieci zauważył policjant po służbie.