Zginął w drodze do pacjenta. Zawyją syreny ambulansów
Miał dopiero 31 lat, był niezwykle lubiany przez kolegów z pracy. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc do poszkodowanej osoby. Koledzy nie zapomnieli o Grzegorzu Piórkowskim. W pierwszą rocznicę śmierci ratownika, ku jego pamięci, zawyją syreny ambulansów.