Wszyscy się zatrzymali, tylko nie on. Nagranie z Warszawy
Przykra sytuacja miała miejsce w poniedziałek rano w Warszawie. Uczestnicy ruchu zwrócili uwagę na rodzinę kaczek przechodzącą przez jezdnię, gdy nagle jeden z kierowców, nie zważając na zatrzymujące się auta, wjechał prosto w stado. Zginęły dwa kaczątka. - Sytuacja o tyle była makabryczna, że nikt zupełnie nie zareagował - mówi w rozmowie z o2.pl autorka nagrania.