Fernando Santos zareagował na śmierć Diogo Joty. Jego słowa wyciskają łzy z oczu
Diogo Jota, napastnik Liverpoolu, zginął w wypadku samochodowym w Hiszpanii. Miał 28 lat. W tragicznym zdarzeniu udział brał także jego brat, Andre. Głos po śmierci piłkarza zabrał były selekcjoner reprezentacji Polski, Fernando Santos, który współpracował z Jotą w reprezentacji Portugalii.