Atak motocyklisty w Szczecinie. Nagły zwrot. "Coś było źle podłączone"
Zaskakujący zwrot ws. skandalu w Szczecinie. Motocyklista zapewniał, że ma nagranie ukazujące, co działo się przed jego atakiem na toyotę. - Ostatecznie jednak okazało się, że zdarzenie się nie nagrało. Coś było źle podłączone. Nie mamy więc czego analizować - powiedziała w rozmowie z o2.pl nadkom. Anna Gembala, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.