Zaskakujące wyznania Łukaszenki. Mówił, że śni o dojeniu krów
Białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka wybrał się w piątek 21 czerwca do gospodarstwa rolnego w obwodzie mińskim zajmującego się produkcją mleka. Po wizycie podzielił się swoimi przemyśleniami. - Żadna prezydentura, to wszystko głupstwa. Tu jest najciekawsza robota. Żywi ludzie, żywe bydło, sadzenie roślin i wszelkie tego rezultaty. To jest najważniejsze - oznajmił.
Paulina Antoniak