Rosyjskie służby stoją za pożarem hali przy Marywilskiej 44. "Element wojny"
Premier Donald Tusk potwierdził, że za pożarem hali przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie stoją rosyjskie służby. - Ich działanie nie jest przypadkowe. [...] Chodzi o wywołanie szumu, nawet medialnego. Była próba, ktoś mógł zginąć, mogły być straty. To wzbudza emocje - mówi w rozmowie z o2.pl dr Anna Grabowska-Siwiec, była oficer kontrwywiadu ABW.