Wróć na
Agata Porażka
Agata Porażka
|
aktualizacja

Niesamodzielni rodzice. Próbują wychować dzieci, chociaż sami nimi jeszcze są

24
Podziel się

Zrobi obiad, upierze majtki, posprząta dom i umówi do fryzjera. Choć po tylu latach pracy pada ze zmęczenia, to zmieni jeszcze pieluchę i podgrzeje mleko. Babcia zajmie się wszystkim. Nawet życiem rodziców.

Michał spotykał się z Anną przez kilka miesięcy i w końcu wprowadziła się do jego mieszkania
Michał spotykał się z Anną przez kilka miesięcy i w końcu wprowadziła się do jego mieszkania (Getty Images)
bCXDENDV

Na co dzień z dumą nazywa się głową rodziny. Na słowach jednak to męstwo się kończy, bo ani nie jest głową, ani nie ma rodziny.

Michał spotykał się z Anną przez kilka miesięcy i w końcu wprowadziła się do jego mieszkania. Mieszkania, w którym jego mama sprzątała, robiła zakupy i gotowała obiady. Wkrótce okazało się, że spodziewają się dziecka.

- Młody się urodził i przez pierwsze miesiące nie było źle, mama pomagała - opowiada znajoma pary. - Potem zaczęły się kłótnie.

bCXDENDX

I doszło do rozstania. Dzisiaj mały chłopiec kursuje między rodzicami, a raczej - między dziadkami.

- Gdy jeździ co drugi weekend do taty, każdy z nich spędza… u babci. Matka ogarnia dorosłemu synowi życie i zajmuje się wnukiem w "weekendy taty". On nie rezygnuje na rzecz syna z hobby, któremu poświęca nie tylko czas, ale i pieniądze. Jeździ konno. Więc dla dziecka nie ma już czasu - mówi kobieta.

Dzieci na utrzymaniu dziadków

Katarzyna i Marcin poznali się w wieku 23 lat. Ona studiowała dziennie na ostatnim roku, on dopiero zaczynał przygodę z uniwersytetem. Po kilku mieszkaniowych przygodach oboje zdecydowali, że najrozsądniejszą opcją będzie zamieszkanie u jej rodziców.

bCXDENEd

- Od razu po skończeniu studiów podjęłam pracę w księgarni - opowiada Katarzyna. - Potem byłam bezrobotna, ale znów udało mi się znaleźć zajęcie. Umowa o pracę, czas nieokreślony. Mój chłopak już wtedy nie pracował. Nawet nie zauważyłam, kiedy zaczął leżeć i całymi dniami nic nie robić.

Po dwóch kolejnych miesiącach Katarzyna dowiedziała się o ciąży. Marcin zapewnił ją, że dadzą sobie radę. Ona chciała się wyprowadzić, zmusić go do pracy. Częściowo się udało, bo 3 razy w tygodniu zaczął sobie dorabiać. Szybko mu przeszło.

Zobacz także: "Po co nam dżdżownice w domu?". Paulina Górska o zmianie stylu życia

- Przez całą moją ciążę on nie pracował - kontynuuje Katarzyna. - Po porodzie myślałam, że małe dziecko go zmotywuje, ale gdyby nie moi rodzice, to nie dalibyśmy rady wyżyć. I tak żyłam, z dnia na dzień, w permanentnym stresie, że żadna z nas, ani ja, ani moja córka, nie jesteśmy wystarczająco dobre, by on ruszył swoje cztery litery i poszedł dla nas do pracy.

bCXDENEe

Katarzyna pomagała swoim rodzicom w kuchni, robiła Marcinowi obiady, kawy, śniadania. Teraz opowiada, że właściwie to miała na głowie dwójkę dzieci.

- Jemu po prostu było zbyt dobrze, żeby coś z tym zrobić - opowiada. - Mówił mi, że mam sama zarabiać na siebie, bo on nie będzie mnie utrzymywać.

Marcin nie potrafił utrzymać nawet sam siebie. Katarzyna się z nim rozstała i dzisiaj twierdzi, że Marcin całe życie był uzależniony od rodziców. Najpierw swoich, potem jej.

- Czekam, aż skończy mi się urlop macierzyński, żebym mogła wrócić do pracy i zacząć żyć na własny rachunek. Teraz zwyczajnie nie dałabym rady. Moi rodzice wykazali się ogromną dobrocią, znosząc ostatnie miesiące naszego życia - dodaje Katarzyna.

bCXDENEf

Niesamodzielni rodzice

Zdarzają się przypadki, że rodzice nie idą po rozum do głowy, tylko wykreślają niechciane dziecko ze swojego życia i idą dalej. Tak jak kilkulatki wyrzucają zabawkę, która się im znudziła.

- Moja kuzynka w bardzo młodym wieku miała dziecko - opowiada Hania. - Wzięła szybki ślub i jeszcze szybszy rozwód. Po paru latach wyprowadziła się i założyła swoją inną rodzinę, a córkę zostawiła na wychowanie swoim rodzicom. I teraz ta dorosła już córka powieliła ten schemat!

Wątków o niesamodzielnych rodzicach mieszkających u dziadków jest wiele, ale jak słusznie zwróciły uwagę kobiety na jednej z grup w mediach społecznościowych, wyprowadzka od rodziców czy własna praca jeszcze nie świadczą jeszcze o samodzielności.

bCXDENEg

"Znam przypadek, gdy dwójka osób po 40-tce ma dwa samochody, duży dom i dwójkę dzieci" - pisze jedna z internautek. "Matka nie pracuje i jeszcze ciągle ściąga swoją mamę do opieki nad dziećmi, marudząc, jaka jest zmęczona"

"Znam dorosłych, bogatych ludzi z własnym domem, którzy nie potrafią zająć się dzieckiem i oboje uciekają z domu, jak dziecko płacze" - dodaje kolejna.

"Dwoje nierobów i dziecko"

Szukając dalej, natrafiłam na kolejne wątki i historie rodziców tak nieodpowiedzialnych, że znajomi nie daliby im na weekend nawet kwiatka do opieki, o dziecku nie wspominając.

"Pierwszy przykład to moja kuzynka, która mimo niestabilnej sytuacji machnęła sobie dwoje dzieci, a teraz z mężem płaczą, że w sumie to nie mają mieszkania, samochodu, więc próbują wymusić, aby rodzeństwo się zrzekło spadku po rodzicach, bo oni mają dzieci" - pisze jedna z kobiet. "Do tego cały czas podrzucają do kogoś te dzieciaki".

I opisuje kolejną historię opowiedzianą jej przez przyjaciółkę. O tym, jak "dwoje nierobów zrobiło sobie dziecko".

"Dziadkowie zap…..lają i opiekują się wnukiem, i zarabiają na cały ten bajzel, a rodzice siedzą w domu i nic nie robią" - pisze internautka. "Cały dzień przy kompie w domu. Ich wielkim planem na życie jest czekanie jak rodzice umrą, wtedy będą wynajmować po nich pokoje na Airbnb. Oczywiście nawet nie biorą pod uwagę tego, że przecież jest też siostra którą trzeba będzie spłacić, no bo jak to, przecież oni mają dziecko, a ona nie".

Babcie kochające za bardzo

Według psychologów, zdrowe rodzicielstwo powinno oddawać kształt odwróconego lejka. Rodzice powinni dawać dziecku coraz więcej swobody i odpowiedzialności w miarę dorastania, oczywiście zachowując rodzicielskie granice. W przeciwnym przypadku dzieciom będzie ciężko odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

- Matki, które kochają "za bardzo", nie mają świadomości, że wyrządzą dzieciom krzywdę - komentuje psycholog Katarzyna Zawisza-Mlost w odniesieniu do synów zbyt przywiązanych do swoich matek. - Myślą, że przychylają im nieba, a tak naprawdę zabierają dla siebie część swoich synów, do której nie mają prawa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bCXDENEy
Źródło:
WP Kobieta
KOMENTARZE
(24)
kkk
rok temu
rosną całe tabuny rozpieszczonych zupełnie nie gotowych do samodzielnego życia ludzi jako dzieci i młodzi ludzie nigdy nie mieli obowiązku za nic nie odpowiadali we wszystkim byli wyręczani - teraz są tylko skutki takiego wychowania.
io
rok temu
matki, od tego sa zeby bardzo kochac - a ojcowie od tego zeby dzieci mialy jaja. Moje pytanie co robia ojcowie tych wszystkich przypadkow???????
mmm
rok temu
Pierdoły społeczne mają dzieci...czemu kastracja nie jest obowiązkowa w pewnych przypadkach?
bCXDENEz
Adam
rok temu
Do roboty nieroby.
tyr
rok temu
I po co robić sobie dzieci jak była niepewna sytuacja materialna? A później płacz na własne życzenie. Tak się kończy brak odpowiedzialności i głupota. I co mamy się litować?
Najnowsze komentarze (24)
Inga
rok temu
Sama znam przypadki rozszczepionych nie nadających się ludzi na rodzicow , koszmar
Roki
rok temu
No dobrze, zdarza się. Ktoś dzieci przecież wychowuje. Nie siedzą w melinie. Bez przesady.
BANDZIOR ka
rok temu
Bierzecie I don't know czemu się nie dzielicie
Rewolucja bol...
rok temu
Jest to instrukcja kierunkowa dla prekariuszy w jaki sposób mają funkcjonować obecnie lub w przyszłości.
Janusz
rok temu
Kiedyś nie było pampersów, ani słoiczków. Mama miała 18, tata 21 lat i dawali radę. Nawet potrafili wynająć i utrzymać pokoik, w którym w trójkę się gnieździli. Dziś nie dają rady, bo tak do życia przygotowali ich rodzice. To niech rodzice, w ramach odpowiedzialności za wychowanie swoich dzieci martwią się teraz wnukami.
kot
rok temu
sam znam rodzinę z siedmiorgiem dzieci jedno jest niepełnosprawne , żadne z rodziców nie pracuję bo jak mówią za ile a i tak nazbierają 8500 zł inny przypadek to sześcioro własnych i troje cudzych tzw. dom rodzinny , pani dyrektor otrzymuję pensję i wszelkie należności na swoje i cudze dzieci naturalnie od miasta otrzymali dom na zamieszkanie przykłady można mnożyć , dobrze że jest to 500 plus może to pomóc wielu rodzinom ale w mniejszych miejscowościach lepiej rodzić dzieci niż pracować , proszę zobaczyć że w sklepach na wsi często pracują tylko emerytki , myślę że gdzieś z rynku pracy ubyło nam 150 000 do 200 000 młodych kobiet , ale części im ja się nie dziwię , ale tworzymy patologię a co będzie jak przyjdą gorsze czasy kryzys , powinna liczyć się jakość nie ilość , bez urazy dla nikogo
kot
rok temu
sam znam rodzinę z siedmiorgiem dzieci jedno jest niepełnosprawne , żadne z rodziców nie pracuję bo jak mówią za ile a i tak nazbierają 8500 zł inny przypadek to sześcioro własnych i troje cudzych tzw. dom rodzinny , pani dyrektor otrzymuję pensję i wszelkie należności na swoje i cudze dzieci naturalnie od miasta otrzymali dom na zamieszkanie przykłady można mnożyć , dobrze że jest to 500 plus może to pomóc wielu rodzinom ale w mniejszych miejscowościach lepiej rodzić dzieci niż pracować , proszę zobaczyć że w sklepach na wsi często pracują tylko emerytki , myślę że gdzieś z rynku pracy ubyło nam 150 000 do 200 000 młodych kobiet , ale części im ja się nie dziwię , ale tworzymy patologię a co będzie jak przyjdą gorsze czasy kryzys , powinna liczyć się jakość nie ilość , bez urazy dla nikogo
Mario
rok temu
Niektórzy to nie widzą tego, że są jeszcze dziećmi. Ja wiem, że dorosły nie jestem, siebie najwyżej utrzymam. Nie mówiąc o dzieciach i żonie/dziewczynie. Więc wiem, że nie ma co szukać partnerki na stałe jak nie ogarnąłem własnego życia.. skazać siebie i ją na garść porażek. Do tego dziecko, które może nie mieć dobrych wzorców.. nie.
bCXDENEr
niestety i w
rok temu
rodzinie jest podobny przypadek. Oboje bezrobotni (pracowali w jednej firmie gdzie byly grupowe zwolnienia) i mimo tego nie zaprzestali starań o ciąże. Ku zdziwieniu po kilku latach starań akurat w tym momencie się udało. Na początku umówili sie ze tatus pobędzie w domu by pomoc przy noworodku. W międzyczasie dziecko ma już roczek a tam nic się nie zmieniło. Ojciec tak wkręcił się z pomocą ze przejął wszystkie obowiązki przy dziecku . Mamusia nawet pół dnia boi się zostać sama z dzieckiem,blokuje męża z powrotem do pracy. Sama nie kwapi się do pracy bo przecież jest na macierzyńskim które jej się należy. Całą sytuacje ratują dziadkowie z jednej i drugiej strony. Wszystko finansują .... Bardzo to odpowiedzialne . Ale myliłby się ktoś myśląc ze biedują. Mamusia regularnie chodzi do kosmetyczki ,fryzjera i manikiurzystki bo „taki ma standart zycia” i nie zamierza z tego rezygnować . Urlopy dwa razy w roku podobnie bo tez mieli kiedyś taki standart zycia...zgroza
&*.
rok temu
Niektórzy nie powinni być rodzicami.
t5
rok temu
jak nie wisz kto ci wychowa dziecko to na 100% banki i 500+ rodem od heroda
xanarlock2
rok temu
1Bardzo proszę o pomoc. Wystarczy udostępnienie : ht tp:// sites.social/andrzej2
masha
rok temu
Podziękujmy postmarksistowskiej ideologii zacierającej granice kobieta - mężczyzna, małżeństwo - kocia łapa, praca - socjal... Jeżeli wmawia się kobietom, że mają być jak faceci, a mężczyznom, że mają takie prawa (o obowiązkach cicho sza!) jak kobiety, to o co są te lamenty? Ideologia lewicowa od dekad podważa wzorzec ojca i matki. 50 lat temu dwudziestolatek był mężem, a niekiedy i ojcem, i nikt nawet nie mógł myśleć o tym, żeby nie pracował na rodzinę. Wyjątki były patologią. Dziś każdy chce być singlem z trzydziestką na karku i śniadaniem od mamusi.
Adam
rok temu
Do roboty nieroby.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić