Przerażająca relacja świadka po wypadku na kolei. "Chłopak wołał, że chce żyć"
Do dramatu doszło na peronie w Woli Bierwieckiej. 17-letni Dominik pomagał kobiecie wynieść wózek z pociągu na peron. Gdy próbował wrócić do pociągu, drzwi zakleszczyły jego rękę, a nastolatek znalazł się pod kołami składu. Świadkiem tych wydarzeń był pan Jan, rozmówca "Faktu". - Chłopak wołał, że chce żyć, pytał, dlaczego go to spotkało - relacjonuje mężczyzna.