Sprzedają truskawki. Spójrzcie na karteczki. Czy to w ogóle możliwe?
Sprzedawcy na targowiskach umiejętnie prześcigają się w pomysłach, jak przekonać ludzi do zakupienia właśnie ich produktów. Widać to choćby w przypadku truskawek. Przekonują, że oferują polski owoc, "słodziusieńki", a na dodatek ponoć tego samego dnia zrywany. Czy to w ogóle możliwe, by truskawki prosto z pola trafiały tego samego dnia na stragany? A może to sprytna sztuczka? W rozmowie z o2.pl tłumaczą eksperci.