Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
aktualizacja 

Katastrofa statku Wilhelm Gustloff. 6 razy więcej ofiar niż na Titanicu

216
Podziel się:

Statek wycieczkowy Wilhelm Gustloff, duma Trzeciej Rzeszy, miał wyróżniać się tym, że na swoich rejsach, wszystkim Niemcom zapewniał taki sam poziom luksusu. Jednak stał się sławny z innego powodu. Wskutek jego zatonięcia zginęło ponad 9 000 osób, to najwięcej w morskiej w historii. Jak do tego doszło?

Katastrofa statku Wilhelm Gustloff. 6 razy więcej ofiar niż na Titanicu
(Materiały prasowe)

POCZĄTEK. W środę 5 maja 1937 roku odbyło się pierwsze oficjalne wodowanie statku Wilhelm Gustloff w hamburskim porcie. Duma nazistowskiej propagandy miała zapewnić wycieczki klasie robotniczej i odpowiedzialne za to było nazistowskie biuro turystyczne o nazwie Kraft durch Freude (Siła przez Radość) – KdF. Sam Adolf Hitler uczestniczył w ceremonii chrztu statku, który pierwotnie miał przyjąć jego imię. Ostatecznie nazwano go imieniem Wilhelma Gustloffa (1895–1936), założyciela szwajcarskiego oddziału NSDAP, którego zabił żydowski student medycyny David Frankfurter.

URLOP DLA KAŻDEGO. Kiedy w 1933 roku naziści doszli do władzy, to wszystkie niezależne związki zawodowe zostały zlikwidowane. Prawa pracowników miały być od tej pory chronione przez organizację Niemiecki Front Pracy (Deutsche Arbeitsfront – DAF), ale w rzeczywistości ta jedynie ich kontrolowała. Najlepszym osiągnięciem DAF było stworzenie Kraft durch Freude, które zapewniało pracownikom urlopy, wycieczki, imprezy kulturalne i pobyty w sanatorium. Jej motto zakładało, że wypoczęty pracownik to dobry pracownik.

LUKSUS NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI. Fenomen statku polegał na tym, że kajuty były bezklasowe. Każda była tej samej wielkości, z widokiem na morze. W każdej było łóżko oraz ciepła i zimna woda. W skrócie statek miał zapewnić luksusowe wakacje wszystkim Niemcom, niezależnie czy był to robotnik, czy pracownik na wysokim stanowisku. Statek dysponował 8 przestrzennymi pokładami, każdy o wielkości prawie 5000 m2. W górnych były leżaki do dyspozycji wszystkich pasażerów. Oczywiście znajdowały się tam również wielkie sale z parkietem do tańca, restauracja i kryty basen.

KONIEC ZABAWY. Na pierwszy rejs wraz z pasażerami Wilhelm Gustloff wypłynął 24 marca 1938 roku. Mieściło się tam 1400 osób. W trakcie 17 miesięcy odbyło się 50 rejsów (przeważnie do Norwegii i Szwecji)
, w których wzięło udział 65 000 starannie wyselekcjonowanych wycieczkowiczów. Przy referendum odnośnie do aneksji Austrii statek służył jednocześnie jako stanowisko wyborcze dla Austriaków żyjących w Anglii. Rejsy wycieczkowe zakończyły się jednak wraz z II wojną światową. 22 września 1939 roku Wilhelm Gustloff był włączony do Kriegsmarine (marynarka wojenna III rzeszy) jako statek szpitalny.

Zobacz także: Zobacz także: Niemiecki pastor, który walczył z nazizmem. Historia Dietricha Bonhoffera

NA SŁUŻBIE. W tej roli zasady były jasno określone. Statek musiał być przemalowany na biało, z widocznym czerwonym krzyżem na boku, a na pokładzie nie mogła znajdować się broń. Od września 1939 do listopada 1940, na statku Wilhelm Gustloff leczono 3151 rannych i chorych żołnierzy. W ciągu kolejnych 4 lat służył jako statek koszarowy dla załogi niemieckich łodzi podwodnych. Zmienił barwy na moro i został zakotwiczony w gdańskim porcie. Na końcu walki został powołany do kolejnego zadania.

OSTATNI REJS. W styczniu 1945 roku miała miejsce największa ewakuacja w historii. Niemcy próbowali ratować z Prus Wschodnich nie tylko swoich żołnierzy (rannych, zdrowych i chorych), ale także uchodźców uciekających przed Armią Czerwoną. Do akcji włączyli wszystkie swoje statki będące na Bałtyku, z Wilhelmem Gustloffem włącznie. Ten wypłynął 30 stycznia z Gdyni przy bardzo złych okolicznościach pogodowych. Wiał silny wiatr, padał śnieg a temperatura spadała do -10 °C. Statek płynął sam, jedynie pod eskortą torpedowca Löwe. Pozostałe nie mogły płynąć ze względu na zły stan techniczny.

SKUTKI ZŁEJ DECYZJI. Według oficjalnych danych na pokładzie Wilhelma Gustloffa było 6050 osób. Według historyka Heinza Schöna, który przeżył tę tragedię, w rzeczywistości było ich 10 582 – w tym 918 oficerów i marynarzy, 373 kobiety z pomocniczego korpusu Kriegsmarine, 173 członków załogi, 162 ciężko rannych żołnierzy i 8956 uchodźców. Przeciążony statek miał też na pokładzie czterech kapitanów, którzy nie mogli się porozumieć co do prędkości ani trasy. Płynęli więc zbyt wolno, żeby ewentualnie uciec od łodzi podwodnych, które mogły się tam pojawić. Innym istotnym błędem kapitanów było włączenie bocznych świateł, przez co statek był dobrze widoczny dla wroga.

PROBLEMATYCZNY DOWÓDCA. Załoga statku Wilhelm Gustloff nie miała pojęcia, co ich czeka. Nie wiedzieli, że zostali namierzeni przez sowiecką łódź podwodną S-13, która w tym czasie patrolowała Zatokę Gdańską. Jej dowódca Alexander Marinesko (1913–1963) był tam w ramach kary. Udana misja była jego jedyną szansą na uniknięcie rozstrzelania za samowolne opuszczenie okrętu. Marinesko, pomimo surowego zakazu, w Sylwestra opił się w mieście portowym Hanko, zamieszkałym przez fińskich Szwedów i przegapił moment odpłynięcia swojej łodzi podwodnej.

NIESPODZIEWANA SZANSA. 30 stycznia 1945 roku łódź podwodna S-13 poruszała się na głębokości peryskopowej, aby obniżyć ryzyko jej odkrycia, kiedy to jeden z członków załogi zobaczył w dali światło. Rozpoznał wielki statek. Ponieważ płynął on bardzo wolno, dowódca Marinesko zdecydował ścigać go na powierzchni wody. Łódź poruszała się z otwartymi włazami i kadłubem tuż pod powierzchnią. Jeden błąd i wystarczyłoby to do zatopienia. Krótko przed 21. godziną, łódź zbliżyła się na 500 metrów od statku i zaatakowała. Trzy torpedy trafiły w cel.

NAJWIĘKSZA TRAGEDIA MORSKA. Trafiony został dziób, maszynownia i przestrzeń basenu pływackiego statku Wilhelm Gustloff. Wiele osób na miejscu zabił wybuch torpedy, pozostali utopili się po zamknięciu grodzi wodoszczelnych. Statek przechylił się na prawą burtę, potem na lewą i z powrotem na prawą. Wybuchła panika. Po 50 minutach statek zatopił się, a w nim 9343 mężczyzn, kobiet i dzieci. Pozostałe statki, które wyruszyły na ratunek, ocaliły jedynie 1239 pasażerów włącznie z czterema kapitanami.

NIEDOCENIONY BOHATER. Łódź podwodna Marineska wróciła na dno morza, gdzie przeczekała ataki kilku bomb głębinowych. Jeszcze w lutym udało jej się zatopić kolejny niemiecki statek, General von Stauben. Marinesko oczekiwał, że otrzyma tytuł bohatera Związku Radzieckiego, ale z powodu złej sławy kobieciarza i pijaka, nigdy się tego nie doczekał. Wręcz przeciwnie – został zdegradowany za swoją przeszłość i odszedł z marynarki. Trzy lata spędził nawet w gułagu. Tytuł kapitana i odznaczenie otrzymał dopiero pośmiertnie w 1990 roku.

NIEJASNE ZASADY ATAKU. Napaść na statek Wilhelm Gustloff jest postrzegana różnie. Atak był uzasadniony czy nie? Jest to jedna z największych katastrof ludności cywilnej, w której zginęło aż 3000 dzieci. Z drugiej strony statek miał status okrętu wojennego. Była tam załoga łodzi podwodnych transportowana do walki w innym miejscu. Statek był nawet wyposażony w działa przeciwlotnicze, rzekomo niedziałające. Z powodu istniejących wątpliwości, czy atak na statek Wilhelm Gustloff był uzasadniony, długo nie można było o tym mówić. Ze względu na liczbę ofiar, 6 razy większą niż podczas katastrofy Titanica, zatopienie tego niemieckiego statku, stało się największą tragedią w morskiej historii.

Źródło Świat na dłoni.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Wyniki Lotto 07.02.2023 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Maja Bohosiewicz bez zahamowań. "Przełkniesz wszystko inne"
Tragedia w koszarach. Żołnierz wypadł z okna na drugim piętrze!
Rolnik znalazł to na własnym polu. Miał szczęście
Bestia w mundurze skazana. Przez lata więził i gwałcił kobiety
Taki makaron omijaj z daleka. Może być śmiertelnie niebezpieczny
Wandale zdewastowali cmentarz. Ksiądz montuje kamery
Tragiczny finał romantycznej kolacji. 20-latka nie żyje
Nietypowy prezent. Papież otrzymał go od małego chłopca
Płakała w słuchawkę: "Tato, miałam wypadek". Nie uwierzył
Kadyrow o końcu wojny. "Zachód uklęknie"
Mama zdradza, kiedy jej dziecko zaczęło mówić. To nieprawdopodobne!
Utrudniają zasypianie. Zakazane przed snem
"Cuda panie, cuda!". Sam Kim Dzong Un będzie klaskał
Płomień wysoki na kilka metrów. Pożar w amerykańskiej fabryce dronów
Będzie drugi koncert Beyonce na narodowym. Tysiące czekały w kolejce
Jechał ciągnikiem, gdy nagle je zobaczył. W rowie leżało ciało
Afera na krakowskim lotnisku. To Brytyjczyk zrobił ze swoim paszportem
Pukają do mieszkań. Seniorka nigdy tego nie zapomni
Minimum 2 tys. zł dla każdej rodziny. Rządowa Tarcza Solidarnościowa to realne oszczędności
Martyna Wojciechowska w kampanii TikToka. Zachęca do ''łapania dystansu''
Pracujesz zdalnie? Tyle pracodawca dołoży ci do rachunku za prąd
Nietypowy przemyt w Medyce. "Niespodzianka"
Igraszki na wieży widokowej. Jest wyrok w głośnej sprawie
To nie żart! To sprzedaje skarbówka w Gdańsku
Katarzyna Cichopek zamieszkała z ukochanym? To nagranie daje do myślenia
Znaleźli przy nim 1,45 g. Jest decyzja sądu w sprawie Maty
Kurator Nowak znów szokuje. Tak nazwała Czarnka. "Co to za argument?"
Nokaut z Fame MMA podbija kolejne kraje
Myślenice w żałobie. Nie żyje Leszek Pniaczek, aktor znany m.in. z "Klanu"
Siatkarka wspomina pocałunek z Polką. "Moim rodzicom było z tym ciężko"
Niewiarygodna metamorfoza. Mężczyzna stał się atrakcyjną kobietą
Kosztował 120 mln euro. Tak świętował z dziewczyną urodziny
W takim stroju wyszła grać w golfa. Internauci nie mogą uwierzyć
Kosztowna pomyłka. Tyle zapłacił za burgera
Wykopał to koparką. Budowlańcy zamarli
Poszła na grzyby. Pokazała zdjęcie. "Proszę się nie śmiać"
Schudła ponad 90 kilogramów. Wojciechowska pokazała zdjęcia
Była godz. 8:29. Zdjęcie z Beskidu Śląskiego. To nie fotomontaż
Trudny test na spostrzegawczość. Która z postaci to chłopiec?
To zrobili z nagrodą za Eurowizję. Cały świat jest w szoku
Zaskakujące wieści z Watykanu. Decyzja papieża nie podoba się w Polsce
Trwa 15 minut. Gdy wystąpi, od razu dzwoń po karetkę
Ekspert z Ibizy spojrzał na Szydło. Nie ma wątpliwości
Rodowicz nie wytrzymała. Oto co jeden z seniorów zrobił na wizji w TVP
Musisz to zrobić do końca czerwca. Zignorujesz? 5 tys. zł kary!
W Biedronce chwyciła za telefon. To dowód, że ludzie naprawdę to robią
Rosyjscy dowódcy nie przebierają w słowach. Tak mówią o Putinie i Szojgu
Nagranie. W jego kierunku ruszył łysy agresor. Oto co zrobił
Rosyjski żołnierz ukradł konsolę. Później napisał... do właściciela
Jej piersi ważą 13 kg. Musi poruszać się o lasce
Pierwsza taka sprawa. Ujawnili dane rosyjskiego mordercy i gwałciciela
2x ryba, surówka i frytki. Turysta: "Nie ma nad czym płakać"
Zapukają do domów Polaków. Lepiej otworzyć drzwi
Pokazał to w kierunku ukraińskiego drona. Rosjanin szybko pożałował
"Dwuznaczne odgłosy". Dwie 16-latki i trzech policjantów bohaterami skandalu
42,89 zł oszczędności. Paweł Kukiz zdradził, co robi z pieniędzmi
Zdjęcie z moskiewskiego sklepu. Też to widzicie?
Zasadź tę tanią roślinę. Krety będą trzymały się z daleka
To najzdrowsze polskie warzywo. "Ma najwięcej składników odżywczych"
Spisek w Ukrainie. Obrońcy mieli zdrajców w swoich szeregach
Rosjanie boją się żyć w Polsce? Ten film jest hitem
To ich Kadyrow wysyła na wojnę. Wyciekła prawda o czeczeńskich bojownikach
Kartka za szybą wystarczyła. Sąsiad odpowiedział
Tak imprezują Amerykanie w Polsce. Mieszkańcy oburzeni
Tak Tusk poszła na spacer z psem. Lepiej usiądźcie
Rosjanie stracili największy okręt. Wcale nie przez wojnę
Ekspedientka opracowała prosty przekręt. "Wzbogaciła się" o kilkadziesiąt tysięcy złotych
"Limit dzienny 6 opakowań". W poniedziałek w Biedronce się zacznie
Zobaczyli palce Cichopek. To może oznaczać jedno
Wystawiła na WOŚP kolację. Przeżyła szok, kiedy odkryła, kto wygrał
To dlatego zniknął. Smutne doniesienia o Zborowskim
Wróć na
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić