Wróć na
Paweł Bestia
|

Ostatni okrzyk Jamesa Worsona. Gdzie zniknął mężczyzna?

49
Podziel się

Do kategorii ekstremalnie zagadkowych historii należy pewien incydent z angielskiego hrabstwa Warwickshire. Wszystko zaczęło się od niewinnego zakładu. Co spowodowało, że bohater tej historii znalazł się na granicy rzeczywistości? Dokąd przeniósł się na oczach świadków?

James Worson
James Worson (Domena publiczna)

W angielskim hrabstwie Warwickshire leży miasteczko Leamington. Mieszka w nim pewien szewc James Worson. Prowadzi własną działalność, a wśród sąsiadów cieszy się dobrą opinią, choć podobnie jak wielu mężczyzn z robotniczej klasy społecznej nie stroni od alkoholu. Po kilku drinkach nie ma tendencji wdawać się w żadne bójki, za to uwielbia się zakładać.

Pewnego wieczoru chwali się przed kolegami w barze, że jest świetnym biegaczem. Dodawał, że z taką kondycją, jaką ma, żadna odległość nie stanowi dla niego problemu. Natychmiast słyszy wyzwanie: ma przebiegnąć do sąsiedniego Coventry i z powrotem! Przecież to "tylko" 64 kilometry, śmieją się kompani. Worson w swoje umiejętności nie wątpi i przyjmuje zakład. Nie ma pojęcia, że do celu nigdy nie dobiegnie…

Coś jest nie tak

3 sierpnia 1873 roku Worson rozpoczął swój bieg. Nie był sam, potrzebni byli ludzie, którzy potwierdziliby, że udało mu się przebiec dystans bez żadnych przekrętów. Towarzyszyli mu mężczyzna, z którym się założył, przedsiębiorca tekstylny Barham Wise i fotograf Hamerson Burns. Jechali za Worsonem bryczką. Ten z łatwością pokonał pierwsze kilometry, w ogóle nie wyglądał na zmęczonego.

Chyba rzeczywiście był w świetnej kondycji… Koledzy dopingowali go z bryczki, choć w skrytości ducha zapewne czekali, kiedy zabraknie mu sił i zrezygnuje z próby. Tylko że nagle zaczyna się dziać coś niezwykłego. Na środku drogi, mniej niż 10 metrów przed nimi – wszyscy trzej widzieli to wyraźnie – Worson o coś się potknął. Zaczął się chwiać i wyglądało na to, że zaraz upadnie. To rozbawiło obserwatorów.

Parę chwil później nikomu nie było jednak do śmiechu. Worson wydał z siebie przerażający, nieludzki krzyk i zniknął. Na oczach trzech świadków z sekundy na sekundę po prostu rozpłynął się w powietrzu. Gdzie się mógł podziać?

Beznadziejna sytuacja

Trzej mężczyźni na próżno szukali Worsona. Kiedy wstrząśnięci wrócili do miasta i opowiedzieli, co się stało, zostali aresztowani. Cieszyli się dobrą reputacją, wszyscy uważali ich za godnych zaufania, ponadto byli trzeźwi i nie mieli żadnej kryminalnej przeszłości. Rzeczywiście trudno sobie wyobrazić, że gdyby zamordowali Worsona, jako alibi wymyśliliby tak niesamowitą historię…

Wkrótce zostali zwolnieni z aresztu, a w sprawie nigdy nie pojawił się żaden inny podejrzany. Podobnie jak Worson – nie było po nim żadnego śladu. Nie wpadł do żadnej dziury, nigdzie się nie schował, jak więc wyjaśnić jego niespodziewane zniknięcie? Mógł się przypadkowo gdzieś teleportować? Jeśli tak, to gdzie? Na Ziemi nikt go już więcej nie widział…

KOMENTARZE
(49)
Monella
2 miesiące temu
Ta historia to fikcja literacka - opowiadanie Ambrose'a Bierce'a pt."Niedokończony wyścig". Tyle w temacie tej "nierozwiązanej zagadki"🙂
Siorbola
2 miesiące temu
pewnie go zjedli, Anglicy tak maja.
wsder
2 miesiące temu
XIX wieczne opowiadanie fantastyczne
Eeeee
2 miesiące temu
Trzeba być mocno upośledzonym intelektualnie, żeby uwierzyć w opowiadanie Bierce'a z 1888 r. (bohater ma nawet dokładnie to samo imię i nazwisko). Nie, żebym wierzył, że w "Enigmie" czytacie dużo literatury, ale lepiej może jeszcze ograniczcie...
Juhas
2 miesiące temu
Zwłoki się kiedyś znajdą. Taka oto tajemnica UFO.
Najnowsze komentarze (49)
jan
2 miesiące temu
Jak nic zawadził o ZUS a tam to wiadomo.
kik
2 miesiące temu
to jest dzienna dawka humoru:)))))))))))
disaster76
2 miesiące temu
Qrde myślałem że to Ronldo
Henio
2 miesiące temu
bierzcie z niego przykład PISowcy
hmm
2 miesiące temu
Pewnie chciał zdążyć na wybory 10 maja.
2Q2 as
2 miesiące temu
dobra jak coś to możecie śmiało na mnie się przytulać coś wymyślę
2Q2 as
2 miesiące temu
każdy to widzi po swojemu... ja tak jeden nikt i idę po rozum do głowy.. a więc tak bo się kurczę dla pamięci masy "tłumu" wiadomo w prądzie kontakt
Życzenie
2 miesiące temu
A może by tak jeden zwykły poseł bez żadnego trybu też tak zniknął ... zamiast wybory organizować i ludzi zabijać...
1,2,3
2 miesiące temu
spokojnie działa to bardzo łagodnie i sprawnie kod pierwszy znajduję się wysoko i idzie w parze ostatnią możliwością nie ważne aż na tyle nie musi, 2,3 to filmowi amanci... koło lasu mogą stać panie
sop
2 miesiące temu
według mnie jest teraz gdzieś w sejmie RP
prima aprilis
2 miesiące temu
to chyba miało zostać opublikowane 1 kwietnia xd
Redneck
2 miesiące temu
Teleportowal sie na wyspe o2 gdzie lekarz wreczyl mu paszport polsatu z ajfonem 11 pro i dal ponton, cos tam krzyczal o koranowirusie.A poza tym uwazam ze unia europejska musi zostac zniszczona
lol
2 miesiące temu
Pewnie utknął w jakimś urzędzie.
PPS
2 miesiące temu
zabili go tylko z braku dowodów ich wypuścili i sprawę umożyli a koledzy dostali kasę od przedsiębiorcy tekstylnego...
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić